András Upor to singer-songwriter z Budapesztu. Jego styl zakorzeniony jest w starym bluesie z Delty i tradycyjnym country, ale piosenki, które tworzy, jakimś dziwnym trafem brzmią nad wyraz współcześnie. A może to po prostu ponadczasowość? Choć sam András jest prywatnie człowiekiem sympatycznym, gdy tylko
bierze do ręki gitarę i wydaje głos, wstępuje w niego jakiś demon, czort czy inny - nomen omen - upiór. Albo - jak ktoś zauważył - duch Jima M. Folk ciemny jak diabli, poruszający do głębi, przeszywający do kości, a i pozostający w głowie dzięki porywającym melodiom. Jego debiutancka płyta ,,Let The Song Work on You" została wydana przez Lone Waltz Records w 201 6 roku. Teraz pracuje nad kolejną. Grałjuż na Spring Breaku, One Man Act Festival, FRU Festival, niebawem Songwriter Łódź Festiwal, odbył tu już kilkanaście występów klubowych, więc Polski się nie boi. Grał i w Berlinie, i Londynie, więc i świata się nie boi. Wy z kolei nie bójcie się Upora i sprawdźcie czy powyższe słowa to sama prawda i tylko prawda już w piątek 7 czerwca w Piwnicy pod Baranami.

Wstęp 20 pln.
Bilety do nabycia bezpośrednio przed koncertem.